| |
| |
Pogoda za oknem pozwala już na zdjęcie pokrowca ze stojącego w garażu motocykla i połykania pierwszych kilometrów krętych dróg. Kiedy w Warszawie odbywała się pierwsza motocyklowa impreza sezonu, mieliśmy jeszcze twardą zimę.
|
|
|
|
|
|
Słabe nagłośnienie w mediach i problemy logistyczne to główne problemy, o które potykali się organizatorzy od 23 do 25 lutego. Te drugie poważnie utrudniały zwiedzanie Motor Bike Show na połączonych Torwarach. Właśnie. połączonych, to już pierwsza przeszkoda, bo na zewnątrz ujemne temperatury, a z jednej do drugiej hali wystawowej trzeba było przecisnąć się korytarzem z namiotów, który solidnie wystudzał zwiedzających przed wejściem na "stary" Torwar. Tam panował wręcz niewyobrażalny ścisk i bałagan, a na zewnątrz serwowano szaszłyki i bigosik jak, nie przymierzając, na Dniach Karczewa. Ze stoisk gastronomicznych na zewnątrz korzystali zresztą tylko najwięksi ryzykanci. Ale to nie było najważniejsze. Najważniejsze były motocykle i tych nie zabrakło. Pokazano sporo nowości, a wiele ekspozycji (KTM, BMW) prezentowały się naprawdę dobrze i to biorąc pod uwagę nie tylko wystawione maszyny, ale ludzi wokół nich i ogólną atmosferę. Chociaż ja ciągle czekam na Motocykl Expo XXI i wierzę, że pobije tę imprezę na głowę.
Jak przystało na Amerykanów kierujących się płonącą pasją tworzenia motocykli, Harley miał najbardziej "męskie" i rzucające się w oczy stoisko. Hostessy sprawią, że umówisz się na jazdę próbną, nawet jeśli w duchu przyznajesz, że nie masz prawa jazdy kategorii A i koleś, który wmówi Ci, że masz bogatego ojca i naciągnie go na wzięcie Springera w leasing. Na ekspozycji zabrakło charakterystycznych modeli, nie stwierdziłem starej szkoły Sportstera ani wściekłego VRSC. Majestatyczny Touring z nagłośnieniem Harman Kardon (którego nazwy żaden z ludzi Davidsona nie mógł sobie przypomnieć) i jeden z Softaili- to chyba koniec wystawionych motocykli. I jeszcze niejaki Lonstar, kowboj, który śpiewał na scenie wystawionej przez HD. Do kogokolwiek kto ma z nim kontakt- niech powie mu, żeby zmienił fach. Podobno organizują teraz jakieś kursy doszkalające na szewców.
Schowana na starym Torwarze Honda prezentowała dwie ciekawe, nowe "sześćsetki". Nadzwyczajna CBR600RR wywodząca się bezpośrednio z modelu startującego w MotoGP-RC211V. Z przodu dwie tarcze hamulcowe o średnicy 310mmm i radialnie montowane czterotłoczkowe zaciski, żeby zatrzymać 117KM czterocylindrowego DOHC kręcącego się do 13000obr./min. Wiele innowacyjnych rozwiązań w modelu- rama z odlewu aluminium, lekkie tłoki i korbowody, lżejszy o 1,4kg wydech- wszystko składa się na jeszcze lepszy stosunek mocy do masy i w efekcie daje to, co Honda nazywa DNA ich produktów.
Drugą nowością była CB600F Hornet. Szerszeń o mocy 97KM kontynuuje filozofię ulicznego wojownika prosto z salonu. Silnik pochodzący z CBR600F został zmodyfikowany pod kątem zwiększenia momentu obrotowego na niskich i średnich obrotach. Maksymalna wartość (63Nm) dostępna jest przy 9500obr./min. Z przodu regulowane zawieszenie SuperSports. Ciekawe co mieli na myśli ludzie z Hondy w prospekcie pisząc "przydatne światła awaryjne" w wypadku tego modelu?
POLand Position, przedstawiciel na nasz kraj, błyszczał nie tylko Dodge RAMem SRT-10 na parkingu, na hali wystawowej, z jednym z najciekawszych stanowisk, prezentował wysoki poziom w każdej kategorii: motocykli, hostess, akcesoriów i odzieży. Premiery GSX-1000 i GSX-R750 budziły duże zainteresowanie. Ten drugi motocykl, wyposażony w rzędowe, 4-cylindrowe DOHC, z systemem SRAD (system dynamicznego doładowania powietrza) dysponuje aż 158KM! I jeszcze stojąca obok Suzuki Hayabusa, która, choć zdetronizowana, nadal jest dwukołową legendą. POland Postion obok odzieży motocyklowej wystawiał też najpiękniejsze kaski świata, projektowane przez Włochów- Momo Design.
Włosi słynący z zamiłowania piękna przedstawili najpiękniejsze motocykle.
Obiegowa opinia ich "solidności
inaczej" wyraziła się w tragicznej
ekspozycji. Ducati 1098- maszyna z najnowocześniejszą
technologią, na której oficjalnej premierze
zamawiano karetki z obawy, że ludzie się
pozabijają w kolejce do obejrzenia dzieła włoskiej
inżynierii- Na Motor Bike Show 1098 stało
niepozornie, dla wielu niezauważalne, zupełnie
jak całe stoisko Ducati. Prospekty w postaci pojedynczych świstków, jakie można zebrać na Metrze Śródmieście (tylko z tą różnicą, że o szkołach językowych) i ratujący nieco sprawę klasyczny street Monster w najdroższej edycji S4RS Testastretta. Brutalne piękno- to jedyne określenie jakie przychodzi mi do głowy.
Wystawca kasków może uważać swoją pracę za niewdzięczną, jeśli ma konkurować z motocyklami i dołączonymi do nich hostessami.
Jednak
Shoei, jakkolwiek to zrobiło, wystawiło
swoje produkty tak, że mogły konkurować z wystawcami maszyn. Może to zasługa tego, że rozstawili się na "marszałkowskiej" starego Torwaru, i każdy kto na niego wchodził, musiał wejść na ich ekspozycję. Ten producent jako jedyny wystawił kaski, które można było przymierzyć, a w tle leciały japońskie filmy poglądowe o tym, jak to ciężko i dokładnie robi się kaski. I o tym jak Shoei robi je solidnie. Pamiętaj, Chris Vermeulen i Yukio Kagayama też ich używają, więc ja im wierzę.
|
|
|
| |
|
|
|
|
Przebywając w strefie bawarskiej marki odczuwałem chęć "wstąpienia do rodziny posiadaczy ekskluzywnych produktów marki BMW". Nie dziwię się swoim odczuciom, skoro wokół stało F800, R 1200 S i R1200 R, HP2 Enduro i... w zasadzie wszystkie modele, które ma do zaoferowania w salonach BMW. To była chyba jedyna marka, która wystawiła wszystko, łącznie z odzieżą i kaskami. To się nazywa niemiecka solidność.
Najczęściej fotografowany i dosiadany motocykl targów znajdował się w dziale Yamahy. Okazało się, że nowa R1 jest nie tylko piekielnie mocna, ale i fotogeniczna, zwłaszcza w prezentowanym malowaniu Competition White. Może wyglądać jak pierwszy edycja, ale YZF-R1 po modyfikacjach to jeszcze lepszy i mocniejszy motocykl. Dużo uwagi poświęcono kolektorowi
dolotowemu. Przeprojektowana komora spalania zapewniająca lepszy pobór powietrza, nowa 4-zaworowa głowica i opcjonalne doładowanie dynamiczne zbliżają R1 do torowego modelu M1, dając kierowcy do dyspozycji 189KM. Całkowicie przeprojektowane zawieszenie i mocniejsze hamulce mają dopełniać całości obrazu najmocniejszej Yamahy.
Dla tych, którzy ponad wszystko cenią sobie eskapady, błoto i trudne warunki przeznaczone są produkty KTM, który zorganizował bardzo ciekawą ekspozycję swoich modeli. Wszystko utrzymane w jedynym, słusznym kolorze austriackiej firmy, ewentualnie na podłodze ryflowana blacha. Pomarańczowe crossy ustawione w rzędzie robiły naprawdę miłe wrażenie. Szkoda, że nie zadbano o jakiekolwiek materiały promocyjne.
Jako jedyny w tekście przedstawiciel skuterów, mimo że ich ilość na targach była tak przytłaczająca, że naprawdę ciężko było je ignorować. Zwłaszcza, że Yuki, jako partner wyborów Miss Polski Nastolatek, uzurpował sobie prawo do wystąpień laureatek w towarzystwie skuterów. Yuki był najlepiej prezentującym się wystawcą tego typu pojazdów na targach. Szkoda tylko, że ich materiały promocyjne poprawnością językową przypominają stronę domową dystrybutora Landwindów na nasz kraj.
Dość egzotyczna w Polsce firma, popularna głównie dzięki skuterom, na Motor Bike Show stawiła się z silną reprezentacją rasowych motocykli. Cafe 1130 Racer to motocykl zdecydowanie wyróżniający się z tłumu, którego ewolucja trwa od 1999 roku. Silnik o pojemności 1130ccm, rzędowy, trzycylindrowy, może pochwalić się 137KM, które wystarczą, by na światłach kierowcy obok odpowiedzieć na pytanie "co to za marka?".
Akcesoriów na MBS było sporo, jednak najciekawsze moim zdaniem są karbony i tłumiki.
A Akrapovic i Yoshimura akurat łączą
oba. Marka ze skorpionem w logo wystawiana pod egidą POLand Position oferuje wiele możliwości rozwiązania problemu oddawania spalin przez Twój motocykl. Systemy Slip-on oraz Bolt-on umożliwiają bezproblemową i szybką instalację, linia Supersport to kompletne rozwiązania wydechu od kolektora po końcówkę. Racing oferuje to samo, ale zestaw jest przygotowany do konkretnego motocykla, co zwiększa możliwości maszyny. Dla klientów preferujących dobre stosunki ze stróżami prawa powstała specjalna edycja Street Legal, oferujące mniej agresywne brzmienie i wciąż- prestiż marki Akrapovic.
Skromnie i na uboczu, chociaż ciężko to osiągnąć prezentując model ZX-6R. O ile poprzedni model był tylko ewolucją, to edycja na rok 2007 została zaprojektowana od początku - od nosa do ogona. 131KM (z RAM Air) generowane przez nowy silnik pozwalają na wiele, ale przydałby się seryjnie montowany (jak w ZX-10R) amortyzator skrętu Ohlins, żeby spróbować się z tą mocą komfortowo tylko na tylnym kole.
|
|
|
|
|
|
| |
|
|