North American International Auto Show (NAIAS) 2007
 
 
 

Jak zwykle w Detroit, tam, gdzie leżą korzenie amerykańskiej motoryzacji, odbyły się jedne z najważniejszych targów motoryzacyjnych na świecie. 80 wystawców, dwa tygodnie pokazów, ekipa z  półtora tysiąca elektryków, spawaczy i innych ciężkich robotników, którzy budowali halę wystawową, 450 ochroniarzy i, co najważniejsze, 43 światowe premiery.

 
Licząc od pierwszych targów w Detroit- DADA Auto Show (później przemianowanych na NAIAS) w 1907, tegoroczna odsłona imprezy w mieście tłoków obchodziła setne urodziny. Targi w Detroit nie odbywały się regularnie, chociażby przez drugą wojnę światową, lecz 100 lat tradycji to wciąż godziwa liczba.

Swoje stanowiska na NAIAS mieli wszyscy liczący się na rynku motoryzacyjnym: producenci (nie było kilku europejskich marek- Fiata, Alfy Romeo, Seata, a powodem absencji była oczywiście nieobecność produktów tych marek na rynku amerykańskim). Był nawet Rolls Royce, który zdaje się woli sprzedawać swoje samochody rosyjskim potentatom naftowym niż amerykańskim raperom i koszykarzom. Jako wystawcy byli też przedstawiciele mediów (DUB Magazine, XM Satellite Radio) a nawet Armia Amerykańska i Czerwony Krzyż! Do Waszej dyspozycji najciekawsze premiery i projekty z Detroit.

Toyota FT-HS
FT-HS ma być następczynią Supry. Fakt, że koncern pokazuje właśnie ten model a nie piątą generację swojego sportowego modelu świadczy o nowym wizerunku firmy, jaką ludzie z Aichi mają zamiar uskuteczniać. Agresja, dynamika, ekologia- koncept FT-HS spełnia wszystkie te założenia. Zgodnie z najnowszymi trendami (dyktowanymi, niestety, przez "zielonych") Toyota to hybryda. Jednak jak pokazuje, pozostający na razie w sferze projektu, projekt Audi R-Zero można jechać szybko nawet na prądzie. Dlatego nowa sportowa Toyota ma przyspieszać od 0-60 mil/h w około 4 sekundy. Rynek cenowy, w jaki mierzą szefowie Toyoty to 30.000$, czyli mniej więcej tak, jak kształtują się koszty zakupy importu prosto na amerykańskie streety. Premiera FT-HS przewidywana jest już na 2008 rok. A kiedy będzie czas na Suprę MKV?


Acura Advanced Sports Car
Produkt z logiem ekskluzywnej świty Hondy- Acury- wygląda jak nieodrodny konkurent FT-HS. Tak naprawdę to zapowiedź długo oczekiwanej kontynuacji legendarnej NSX. To gra kontrastów: duży rozstaw osi (2763 mm) przy czym sama wysokość nieduża (1222 mm), długa maska, wielkie, 19-calowe koła z szerokoprofilowymi oponami. Agresywne elementy przy, porównując do Toyoty FT-HS, opływowej, wręcz spokojnej sylwetce. Najwięcej emocji jest jednak pod maską, gdzie rządy sprawuje silnik V10. Napędza wszystkie cztery koła dzięki zastosowaniu zmodernizowanego układu Super Handling All-Wheel Drive z modelu Legend. Które elementy ujrzymy w Acurze NSX? Czekamy na odpowiedź od Hondy.


Jaguar CX-F
Dutch Mandel, redaktor naczelny prestiżowego "Auto Week" powiedział o nowym Jaguarze: najseksowniejszy czterodrzwiowy sedan, jaki powstał w fabryce Jaguara w ciągu ostatnich lat. Nawet jeśli nie jest to jakieś nadzwyczajne odkrycie- CX-F rozpoczyna nową epokę dla Jaguara. Kot salonowiec wreszcie rusza na polowanie. Właściciel tego samochodu nie musi już dłużej nosić idealnie strojonego garnituru i pić herbaty o piątej. To nowy, wyrazisty i dynamiczny styl, który ma trafić do nowoczesnego właściciela Jaga. Gratulacje za odwagę w przełamaniu własnej wstrzemięźliwości. Nie tylko my to doceniamy, sędziowie na NAIAS przyznali Jaguarowi CX-F tytuł Najciekawszej Premiery Salonu.


Holden EFIJY
Ten samochód to chyba znak czasów, w których rzewnie powracamy do tych "starych i dobrych". Australijscy projektanci przeszli samych siebie! Chociaż wydaje się, że nie bardzo musieli się wysilać w szukaniu pomysłu, szukali inspiracji w latach '50. 5,2 metra długości, 22-calowe tylne felgi i LS2 z Corvetty o mocy 645KM- EFIJY z pewnością nie może zostać okrzyknięty mistrzem praktyczności. Jednak kto dba o takie szczegóły, gdy samochód tak się prezentuje? A teraz. wszyscy już nagrzani na ten samochód? Dobrze, to teraz informacja dnia. EFIJY nigdy nie wejdzie do produkcji.


Dodge Interceptor
Mimo że nazwa tego modelu brzmi jak żywcem wyjęta z Gwiezdnych Wojen, to pomysł wzbudza podziw. Interceptor zdobył tytuł dla najlepszego konceptu targów. Nic dziwnego, to niesamowita interpretacja wizji klasycznego sedana klasy wyższej- masywny, luksusowy, elegancki ale brutalny. Zdobył serca wszystkich na NAIAS. Pozostaje tylko modlić się do zarządu Dodge'a, by pozwolili wypuścić to zwierzę na ulice.


Mitsubishi Prototype X
Pewnie nie widzieliście informacji prasowej rozpowszechnianej przez Mitsubishi na temat nowego Lancera i Prototype X (który praktycznie można traktować jak EVO). Ja, prawdę mówiąc, miałem niezły ubaw czytając o "wnętrzu o międzynarodowych inspiracjach" i  "międzynarodowym charakterze wrażeń z jazdy". Nie bardzo wiem jak traktować te informacje, przy czym jedno jest pewne. Są nieważne! To premiera dziesiątej EVOlucji sportowego, czterodrzwiowego sedana z trzema diamentami! Porozmawiajmy o całkowicie nowym, turbodoładowanym, 2.0 DOHC, który ma być najmocniejszym silnikiem w historii EVO. Porozmawiajmy o zautomatyzowanej, mechanicznej skrzyni biegów, którą będziemy kontrolować za pomocą magnezowych łopatek przy kierownicy. Ale dajmy spokój wszystkim wydumanym frazesom ludzi z Public Relations Mitsubishi.


Mazda Ryuga
Czasem odnoszę wrażenie, że styliści w swoich biurach projektanckich mają niezłe palenie. Kiedy patrzę na Ryugę i słucham wywodów projektantów Mazdy, że natura jest piękna a ten samochód to czysty duch Japonii, duszę ma i światła jak liście bambusa to wydaje mi się, że nawet Kazik Staszewski jest lepszym od nich poetą.
 
 
Tam w Japonii nawet nie wiedzą na co to mogłoby chodzić, mruczą coś o benzynie z etanolem. Mogą mnie pocałować, nie ma na świecie takiego samochodu, do którego dobrowolnie wlałbym etanol. A na pewno nie byłaby to Ryuga- wizja zbuchanych stylistów z kraju Kwitnącej Wiśni.


Suzuki Flix
W przypadku tego samochodu mogę powiedzieć tak- Suzuki szpanuje i tyle. Nigdy nie wypuszczą Flixa (lub czegokolwiek w tym stylu) na rynek. Dlatego nie mam zamiaru podniecać się telewizorem, odtwarzaczem DVD i rozbudowanym systemem audio, gdzie głośniki zastępują tylną szybę. Nie ruszają mnie też 4 oddzielne, niemal klubowe fotele, ze swobodą obracania się o 180 stopni. 60-calowa plazma, która wysuwa się z dachu na siłownikach mogłaby wylądować w mojej sypialni, nie w Suzukim. Gdyby zamierzali go produkować- nazwałbym go największym na wschód od Uralu lansowozem wszechczasów. A tak jest jedynie kolejnym powodem do frustracji. To nie koncept, to wannabe.


Jeep Trailhawk
Lubię Jeepa za to, że na Detroit zawsze przygotuje ciekawy projekt. Nie zapomnę, jak opadła mi szczęka na widok Gladiatora na salonie w 2005r. Podobnie jest z Trailhawkiem, chociaż ten model jest bardziej ogładzony i nie wygląda jak wyjęty z demobilu. Prezentowany na NAIAS Jeep płytę podłogową dzieli z Wranglerem, łączy komfort z zaradnością w terenie. Pokonywać nierówności pomoże mu 3-litrowy diesel o mocy 215KM i całkiem konkretnym, jak na terenówkę, przyspieszeniem do setki w 9,2s. Częściej niż własności terenowe będzie chyba wykorzystywana prędkość maksymalna Trailhawka (200km/h). Ja bałbym się wjechać w błoto tak wychuchanym, sportowym, lśniącym Jeepem. Do tego służą UAZy.


Chevrolet Volt
Volt otrzymał tytuł Najbardziej Znaczącej Premiery na NAIAS. To zasługa innowacyjnego napędu, który ogranicza spalanie benzyny do minimum. Czteroosobowy, futurystyczny Chevrolet moc do jazdy czerpie z akumulatora litowo-jonowego (jak w komórce), którego pełne ładowanie trwa 6 godzin pod gniazdkiem 110V. Takie tankowanie ma wystarczyć na 60 kilometrów w cyklu miejskim. Gdy skończy się prąd Volt włącza trzycylindrowy, turbodoładowany silnik, który (dzięki pracy na stałych obrotach) ładuje baterię. Z pewnością zredukuje to wizyty właściciela samochodu na stacjach benzynowych. Zastanawia tylko, jak w ogólnym rozrachunku wyjdą koszty stałego ładowania akumulatora.


Mercedes Ocean Drive
Pełen przepychu koncept Mercedesa przywraca tradycję konstruowania luksusowych, czterodrzwiowych kabrioletów.  Daimler Chrysler przyznaje, że projekt Ocean Drive jest odpowiedzią na zapotrzebowania najbardziej wymagających klientów, którzy od produktu żądają nie tylko luksusu, ale także oryginalności i prestiżu. Tego z całą pewnością dostarczyć ma ten samochód- wydaje się, że lista wyposażenia i technicznych udogodnień nie będzie miała końca. Chociaż patrząc na nowy kabriolet Benza nie mogę uciec od sformułowania "ciężka komuna". Dla notabli.


Volvo XC60
Steve Mattin wraz ze swoim biurem projektantów stworzył XC60 by był "prawdziwym magnesem dla oka". Oparty na jeszcze świeżym C30, naszpikowany innowacjami, które mają być charakterystyczne także dla kolejnych modeli Volvo, ma odmłodzić wizerunek marki i znaleźć nowe grupy odbiorców.  Przedstawiciele koncernu nie ukrywają, że mają to być ludzie młodzi. Z myślą o nich XC60 otrzyma napęd na cztery koła i system City Safety. Bezpośrednim konkurentem dla małego SUVa Volvo w klasie będzie Audi Q5 oraz Volkswagen Tiguan. Na razie nie ma konkretów technicznych odnośnie XC60 oprócz informacji, że część elementów zawieszenia ma pochodzić z Forda Focusa.


Volkswagen New Beetle Raster
Jeśli Volvo było dla młodzieży to czym jest ta odsłona sympatycznego garbusa? Dla nastolatków po extasy lub cracku, tak sądzę. Fantastyczny projekt Volkswagena, żeby z uroczego garbusa zrobić hot roda. Zdejmowany dach typu ragtop, 19-calowe obręcze, przeprojektowane błotniki i światła, wyczynowe fotele, sportowa kierownica i przycisk Engine Start. Get high!

Paweł 'Rybak' Trzaskowski
 
 
08