| |
| |
Zbliżała się już noc i miałem iść spać kiedy zadzwonił telefon
- Cześć za 15min jest u ciebie.
- Ale...
- Nara.
|
|
|
|
|
|
Kumpel postanowił zabrać mnie na zlot. Przyjechał swoją bryką i pojechaliśmy. Na miejscu panowała świetna atmosfera, wszędzie było mnóstwo świetnie stuningowanych fur i masa ekstra panienek. Kumpel powiedział mi, że zaraz zaczyna się wyścig i biorę w nim udział, ale jadę jego samochodem.
|
|
Ustawiłem się na mecie 3... 2... 1... Start! |
Przeciwnicy byli jednak lepszymi kierowcami ode mnie i nie dałem sobie z nimi rady. Po przegranym wyścigu podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Powiedziała, że ma na imię Samantha i pomoże mi się odbić, wprowadzić w świat tuningu. Po kilku wygranych wyścigach zacząłem się piąć coraz wyżej. Poznawałem coraz więcej ludzi, zyskiwałem coraz większą reputację wśród ścigających się. Kilka gazet zaczęło się interesować moimi osiągnięciami i moje auto wylądowało na okładce kilku czasopism. Okazało się, że miasto ma własny ranking kierowców. Dowiedziałem się również, że aby zostać najszybszym muszę pokonać wszystkich kierowców z rankingu i obecnie najlepszego Eddiego, którego nikt nie mógł zatrzymać. Po pewnym czasie udało mi się ustawić z nim pojedynek. Eddie był pewny swoją wygranej - ja również. Po długim i bardzo ciężkim wyścigu udało mi się go pokonać! To było super uczucie. Okazało się również że muszę też pokonać jego laskę. Wyzwanie oczywiście przyjąłem, ale nie myślałem że będzie ona aż tak trudnym przeciwnikiem. Z nią także wygrałem. Po wszystkich tych wydarzeniach odezwał się jeszcze ktoś kto chciał się ze mną zmierzyć. Przyjąłem wyzwanie i ruszyłem. Kiedy dojeżdżałem już do miejsca w uliczce w którą skręcałem pojawiły się oślepiające światła. Wyhamowałem, ale na słupie. Obudziłem się 6 miesięcy później w szpitalu.
|
|
Samantha poleciła mi wybrać się do Bayview |
Miała tam znajomą Rachel. Na lotnisku już czekał na mnie jej samochód którym miałem się wybrać po swoją nową furę. Rachel pokazała mi moje nowe lokum. Po kilku udanych wyścigach zgłosili się do mnie sponsorzy. Jednak jednym z ich warunków było wygranie wyścigu U.R.L.. Okazało się że Bayview ma własną ligę wyścigów. Oczywiście aby być najlepszym w mieście trzeba było po kolei wygrywać wszystkie wyścigi. Najlepszy był Calleb - szef gangu który rządził w Bayview. Jak to mówią nie ma zwycięstwa bez ryzyka. Jednak w końcu udało się doprowadzić do pojedynku z nim. Nie był to najłatwiejszy rywal ale udało się. Dowiedziałem się również że to on stał za moim wypadkiem ale koniec końców znowu jestem najlepszy w mieście.
Mam nadzieje, że znajdę tu jakiegoś wymagającego przeciwnika. Rockport było na pierwszy rzut oka zwykłym miastem ale już na początku przywitała mnie ekstra laska Mia. Czemu by nie pokazać jej po co tu przyjechałem. Ona chciała się tylko ze mną zabawić, nie miała zamiaru się ścigać, ale na skrzyżowaniu pojawiła się Corvetta niebieskich która zajechała mi drogę. Wysiadło z niej dwoje gliniarzy. Jeden był czarny i miał na imię Cross. Nienawidził wyścigowców. Dążył tylko do tego aby zniszczyć nielegalne wyścigi w Rockport. Corvetta - świetny samochód. Służy tylko do pokazów czy powinienem wiedzieć coś więcej? Wysiadał z niego z rękami w górze.
Miałem szczęście bo odezwało się radio policyjne i Cross musiał się zwijać. Jeszcze cię dorwę - mówiąc to przejechał kluczykiem po karoserii mojego samochodu i odjechał. Nie przejmując się jego groźbami pognałem w swoją stronę. |
|
|
| |
|
|
|
|
Razor... Podobno to on jest jednym z najlepszych w mieście, ale chcąc się do niego dobrać musiałem wygrać kilka wyścigów. W końcu złapałem jednego z jego kolesi którzy byli pewni, że ze mną wygrają ale przeliczyli się. Razor był wściekły że bez pozwolenia ktoś się ściga na jego terenie. Więc wystawił kolejnego kumpla który miał mi "pokazać". Jednak i on okazał się zbyt słaby dla mnie i mojego BMW. W Rockport była tzw. Czarna Lista na której znajdowało się 15 najlepszych kierowców. Oprócz ścigania się z przeciwnikiem trzeba było również umieć przytrzeć nosa policji, co wszyscy robili z wielką chęcią. Warunkiem wyścigu z kimś z Czarnej Listy były dokumenty wozu. Obydwaj racerzy musieli zostawić je na stracie, a ten który wygra bierze furę przeciwnika. Mimo to zgodziłem się. Stanęliśmy na mecie. Mia ostrzegła mnie że wóz Razora jest mocny i lubi on grać nieczysto. Ruszyliśmy - Razor rzeczywiście był dobrym kierowcą, ale nie ma ludzi niepokonanych. Udało mi się go odstawić, ale przed metą zadzwoniła do mnie Mia. "Z twoim samochodem jest coś nie tak musisz skończyć wyścig jak najszybciej" - powiedziała. Niestety metę przekroczyłem pieszo widząc jak mój samochód jest odholowywany. Oczywiście musiał zjawić się także Cross i trafiłem za kratki. Cross nie mógł mi niczego udowodnić więc mnie wypuścili. Przed komendą czekała na mnie moja znajoma. Obiecała, że pomoże mi załatwić Razora. Na szczęście miałem jeszcze pieniądze wygrane od innych kierowców Rockport. Kupiłem samochód i tak się zaczęła nowa przygoda. Tak jak mówili policja w Rockport była nieustępliwa. W niedługim czasie udało mi się dopiąć celu. Kolejny wyścig z Razorem. Tym razem mój samochód był sprawny i wygrałem. Znowu mam swoje BMW. Jednak ze zwycięstwa nie cieszyłem się długo bo pojawił się Cross. Trzeba było wiać.
|
|
Pomyślałem, że wrócę do Palmont |
Skierowałem się tam ale Cross wcale nie dawał za wygraną. Dorwał mnie w jakimś kanionie przed Palmont. W pewnym momencie na drodze stanęła mi ciężarówka i nie było gdzie uciec. Nie wiadomo skąd pojawił się też Darius który załatwił sprawę z Crossem. Pojawiła się też Nikki. Była wściekła za to co stało się tamtej nocy kiedy musiałem uciekać. Mimo wszystko okazała trochę dobrej woli i grubsza opowiedziała co się teraz dzieje w mieście. Dostałem również pomocnika Nevilla. I tak znów wszystko musiałem zaczynać od nowa. Miasto było podzielona na 4 tereny którymi rządzili stuknięta laska, przemądrzały cwaniak i lalusiowaty bogacz. No i oczywiście Darius. Celem było najpierw zneutralizowanie tych trzech pierwszych. Jednak podczas przejmowania kolejnych terenów dowiadywałem się coraz ciekawszych szczegółów na temat nocy, której musiałem uciekać. Okazało się, że Darius stał za sprawą torby i policji. To on kazał komuś zamienić pakunki i ściągną policję żeby się mnie pozbyć. Czemu by się mu nie odpłacić. Zabrałem się również za niego. Niestety Cross cały czas był w mieście. Tak więc kiedy zacząłem się ścigać na terytorium Dariusa on sam postanowił mnie odwiedzić z Crossem i z... Nikki która jednak wiedziała co się stało. Kiedy mój główny konkurent odjechał okazało się, że Cross jest również po mojej stronie. Tak więc mogłem już spokojnie zabrać się za Dariusa, który dalej ukrywał się za swoimi ludźmi. Jednak po pokonaniu szefów wszystkich gangów przyszedł czas i na niego. Darius był pewny tego, że jest niepokonany, że nikt nie jest wstanie go ruszyć. Jednak po wyścigu okazało się, iż bardzo się mylił...
Ciekawe co teraz mnie czeka? Czy znajdzie się ktoś szybszy ode mnie? |
|
|
|
|
|
| |
|
|