WTCC: Dominacja SEAT-a w pierwszych wyścigach

Opublikowano:2009-03-09
Podczas inauguracyjnego wyścigu sezonu 2009 Mistrzostw Świata Samochodów Turystycznych odbywającego się w Brazylii,
zespół Seat-a dwukrotnie zajmował cztery pierwsze miejsca pokonując resztę rywali.
Wyścig był o tyle ciekawszy gdyż odbył się zarówno na suchej jak i mokrej nawierzchni.
Jest to jeden z najlepszych rezultatów uzyskanych przez Seat-a w historii WTCC. Zespół jak i kierowcy Yvan Muller i Gabriel Tarquini, którzy to zostali zwycięzcami wyścigu prowadzą w klasyfikacjach z
jednopunktową przewagą nad Jordim Gené i Rickardem Rydellem.
Wyścig pierwszy:
SEAT Leon TDI Yvana Mullera, Jordiego Gené, Rickarda Rydella i Gabriele Tarquiniego już od samego początku były na
prowadzeniu . Monterio walczył z kierowcami BMW i Chervroleta o pozycje szóstą. W połowie wyścigu doszło do wypadku
którego następstwem było wypuszczenie samochodu bezpieczeństwa, lecz nawet to nie przeszkodziło czołowej czwórce w
utrzymaniu pozycji do końca.
Wyścig drugi:
Drugi wyścig zapamiętamy, a to z powodu ulewnego deszczu, który spadł na tor i zmusił do wyjazdu samochód
bezpieczeństwa. Tuż po starcie Gabriele Tarquini i Rickard Rydell zaczęli rwać do przodu i po zaledwie kilku
okrążeniach zajmowali dwie pierwsze pozycje. Podobnie zrobili Jordi Gené i Yvan Muller, którzy dojechali do mety tuż
za kolegami.
Wypowiedzi kierowców:
Yvan Muller (SEAT Leon TDI): „To był bardzo udany weekend, zwłaszcza dlatego, że pojechaliśmy znacznie szybciej niż
się spodziewaliśmy. Czterej kierowcy SEAT-a w czołówce klasyfikacji ogólnej to oczywiście dobry wynik, ale sezon
jest długi”.
Gabriele Tarquini (SEAT Leon TDI): „Wydarzyło się coś fantastycznego. Cztery samochody z jednego zespołu na czterech
pierwszych miejscach to wręcz nieprawdopodobna sytuacja. To wyjątkowy rezultat. W drugim wyścigu być może pomógł nam
deszcz, ale i tak nasz dzisiejszy wynik był bardzo dobry”.
Rickard Rydell (SEAT Leon TDI): „To niewiarygodne, co się wydarzyło, ponieważ sądziliśmy, że BMW będzie od nas
szybsze. Dobra praca całego zespołu w kwalifikacjach, a także sprzyjające warunki, w tym deszcz w czasie drugiego
wyścigu, zadecydowały o sukcesie”.
Jordi Gené (SEAT Leon TDI): „Przyjechałem do Brazylii licząc na zdobycie szóstego miejsca i sześciu punktów, a
wyjeżdżam z czternastoma. To wspaniały wynik, a po dwukrotnym odwiedzeniu podium wyjeżdżam z Kurytyby w bardzo
pozytywnym nastroju. Marzyłem o tym przed rozpoczęciem sezonu. Mam nadzieję, że w następnych wyścigach, w tym w
Meksyku, gdzie zwyciężyłem w ubiegłym roku, też mi się powiedzie. Wydaje się oczywiste, że SEAT ma pięciu kierowców,
którzy ponownie mogą zawalczyć o mistrzostwo”.
Następny wyścig:
21 i 22 marca, Puebla (Meksyk).
Źródło: MotoT@rget



KOMENTARZE
Ciekawostki motoryzacyjne